free counters
od 10 maja 2010


Blog > Komentarze do wpisu

Nekot

Dziecko od pewnego czasu wsiąkło w życie filmowe.

Ciekawiło mnie, kiedy zainteresuje się ruchomymi obrazkami. Telewizora nie mamy. Pokazywane na komputerze bajeczki typu „Miś Uszatek" i „Makowa Panienka” tymczasem zostały zlekceważone. Trafienie nastąpiło, gdy włączyłam „Neko-no ongaeshi” czyli „Narzeczoną dla kota” ze studio Ghibli. Dziecko przez pełne dwadzieścia minut nie odrywało wzroku od ekranu. Obawiałam się przesady, ale cóż, machina poszła w ruch... teraz Masza zna film na wyrywki. Przy scenie, gdy kot – dworzanin Natoru odchodzi po rozmowie z Haru, mała zawczasu robi pa, pa... Gdy jest zajęta czym innym w pokoju, kątem oka śledzi akcję i generalnie przez pół dnia życzy sobie słyszeć, że film włączony.

Oczywiście po japońsku. Wersja z lektorem ją irytuje.

Grześ przysięga, że co najmniej dwa razy słyszał „baka” (czyli „głupi”, "głupia"); ja z kolei wyraźnie zostałam skontrowana „ya da!”, czyli „nie chcę!”. Może często przez małą powtarzane „nie kot!” należy rozszyfrować jako „neko”?... Zgadzałoby się z kontekstem...

Mój maleńki geniusz językowy! Wszystko rozumie!

A może po prostu już czyta napisy.

If.

środa, 04 stycznia 2006, if_if1

Polecane wpisy

  • Lekcje odrabiamy

    Uświadomiłam sobie, jaki to wielki błąd, że pomagając Maszy w lekcjach nie trzymam pod stołem kompa albo chociaż dyktafonu... potem wykuć na pamięć i stand-up j

  • Akademiczka

    Nareszcie lektura, pierwsza, przez którą zaczytana Masza wręcz spóźnia się na posiłki. Akademia Pana Kleksa! Moja krew :-)))

  • Szczery Samarytanin

    Alex zjadł część obiadu, a resztę rozrzucił wokół swego wysokiego krzesełka. I zwiesił głowę na blacie, zupełnie, jakby przemyślawszy sprawę poczuł głód i rozpa

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/01/05 00:50:25
niech się uczy za młodu, bo na stare lata coraz ciężej jej to będzie przychodzić:]
-
2006/01/05 12:15:43
To, to :)
Teraz oglada krola lwa. Kilkakrotnie sprawdzone - woli w oryginalnej wersji jezykowej. serio serio!
-
2006/01/07 16:49:58
O, to nie tylko my chowamy dzieci bez telewizora!!!A tyle zdumienia wywołuje moje przyznanie sie do nieposiadania tego pudła.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/01/07 22:26:06
Dla dziecka do nauki japońskiego polecam bajki Hayao Miyazaki'ego :
LAPUTA: CASTLE IN THE SKY
KIKI'S DELIVERY SERVICE
WHISPER OF THE HEART
i moja ulubiona
MY NEIGHBOR TOTORO
Na moją córkę skutkują.
-
2006/01/08 21:28:38
Anastazjo: bez telewizora weselej i wiecej czasu! Mamy mozliwosc ogladania telewizji w komputerze, ale nie korzystamy... pozdrawiamy serdecznie!
If.
-
2006/01/08 21:32:31
Eju148: dziekuje! Mala nie ma jeszcze poltora roku, wiec totoro (uwielbiam!) to swietna podpowiedz. Musimy kupic.
Pozdrowienia dla corki! Ciekawe, co ona najbardziej lubi? Znacie "Spirited Away" (Sen to Chihiro-no kamikakushi)?
If.