free counters
od 10 maja 2010


Blog > Komentarze do wpisu

Więź psychocośtam

Czy matkę i dziecko łączy tajemnicza więź, o jakiej śniło się niektórym filozofom i czytelnikom pism "Wróżka" oraz  "Gwiazdy mówią"?

Wczoraj przystąpiłam do egzaminu na prawo jazdy, który ujemnie zweryfikował moją umiejętność radzenia sobie ze stresem, nie tykając umiejętności jazdy. Poległam od razu na łuku. Powiem więcej: pierwszy raz w życiu przewróciłam kijek, co egzamin zakończyło natychmiast i nie miałam nawet prawa poprosić o jazdę po mieście (a dzień wcześniej instruktor powiedział: "no, jest pani dobrze przygotowana")

Wracając siedziałam na fotelu pasażera obok taty, gryzącego wargi ze współczucia, wyprostowana, kapiąc łzami na sweterek i pas bezpieczeństwa. Przyjeżdżamy do domu moich rodziców, gdzie pozostała Masza. Witamy się.

Moja mama: (badawczo patrząc na moje szklane oczy) Córeczko, a wiesz, parę minut temu mała odłożyła zabawki i powiedziała "mama płacze".

If.

piątek, 27 października 2006, if_if1

Polecane wpisy

  • Lęki, smutki i morze

    Masza co jakiś czas przypomina sobie, że świat jest groźny i boi się. Nocy, oderwania od bliskich, samotności, żywiołów, śmierci, wojny... widziała w telewizji,

  • Straszne macierzyństwo. O solidarności

    Ostatnio kilkakrotnie natknęłam się na temat matek, które nie kochają dzieci i żyją jak w więzieniu, w którym trzeba obsługiwać małego klawisza. Ja otrzymałam d

  • Poetka

    Masza ma poważny pyszczek i jak rzadko, słucha z uwagą. Czytamy z dziećmi o miłości szczęśliwej, o kocie w pustym mieszkaniu i o próbie, co dokonana być musi. I

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/10/27 22:49:21
niesamowite... :) ciary mi po plecach przeszły.
-
Gość: shenn, 83.168.104.*
2006/10/28 16:53:57
ojej... jakie to niesamowite...
-
if_if1
2006/10/28 17:14:42
Po namyśle znalazłam wyjaśnienie odniesamowiciające. Z samochodu dzwoniłam do mamy z informacją o porażce, może wtedy mama powiedziała coś w rodzaju "tylko nie płacz"?
Masza na pewno była przy rozmowie. A jest bardzo empatyczna. Każda płacząca dzidzia w parku ma jej zainteresowanie i współczucie
-
2006/10/29 12:46:23
Nie przyjmuję do wiadomości wyjaśnienia odniesamowiciającego :)
Jak oja Miśka była mała, chorowała razem ze mną, a raczej miała niektóre objawy mojej choroby, nie zapadając na nią.
Masza na pewno czuła Twój stres i rozczarowanie.
Masza jest niesamowita :)
-
2006/10/29 23:40:54
Zgadzam sie w pelni z AAANIA.
Malenka po prostu odczuwala stres mamy.
Masz wspaniala Coreczke:)
-
Gość: , *.dialog.net.pl
2006/10/30 10:10:20
If naprawde niektore matki maja wyjatkowo silna wiez ze swoimi dziecmi, nie wszystkie, ale niektore tak i najprawdopodobniej taka wiez laczy Ciebie z corka :)
Ja wyczuwam kazdy niemal niepokoj syna, jak cos sie u niego dzieje nie tak, jak on sie czyms denerwuje to nie musi mi o tym mowic ja mam wtedy irracjonalny, wydawaloby sie, scisk zoladka i po czasie dowiaduje sie, ze moj syn ma jakies trudnosci :(
ale ja czytam "Wrozke" i "Gwiazdy mowia" ;) ;) ;)
-
if_if1
2006/10/30 11:38:02
Mnie i "Gwiazdy mówią" też musi łączyć tajemna nić. Właśnie mama mi powiedziała, że ukazał się tam niedawno artykuł o silnej więzi między matką a dzieckiem :) Którą zdecydowanie odczuwam!
-
2006/10/30 14:24:46
W naturze nie ma silniejszego zwiazku uczuciowego niz ten laczacy matke z dzieckiem.Mozliwe jest nawet porozumienie telepatyczne{ potwierdza to takze wczesniejszy wpis}.Brytyjski biolog Rupert Sheldrake jest przekonany, ze zdolnosc ta jest u dzieci wrodzona, ale maleje z wiekiem. Jest to doprawdy niesamowite!!
Pozdrawiam:}:}