free counters
od 10 maja 2010


Blog > Komentarze do wpisu

Edubajka

To było wczoraj. Myślałam, że dziecko uśnie natychmiast, zmęczone brakiem snu w dzień i długim spacerem w tej niesamowitej chmurze - mgle, która przykryła miasto. Ale nie, rozbawiona kąpielą nie była w stanie szybko się wyciszyć. Poszłam posłusznie dostarczyć pieska, potem kotka; picie; piosenka o królu, królewnie i paziu, o królewnie, co kochała grajka, kotki dwa, srebrzysta noc... Mama, bajka.

Był raz sobie Kotek Psotek, mieszkał w lesie, w domu obok wielkiego drzewa. Pewnego dnia Kotek Psotek obudził się w świetnym humorze. Wszystko mu się podobało, i jego domek, i drzewo, i cały las; śniadanie było pyszne a słońce świeciło jak żaróweczka. Nagle zobaczył za oknem mgłę i postanowił od razu iść na spacer. Szedł sobie dróżką i ciągle mu się wszystko podobało, i ta dróżka, i mgła, drzewa, liście żółte i czerwone, zielony mech, grzybki i szyszki, i stukanie Dzięcioła-Kręcioła.
Szedł - szedł - szedł - szedł  i nagle potknął się i wpadł do wielkiej kałuży! Ubrudził się cały - i łapki, i uszka, i szyję, i nosek, i ogonek....

Masza: (sennie) Bo ćsieba kalosze zakadać.

If.
Jasne, kalosze! Zdrowy rozsądek nie śpi!
Swoją drogą dumnam z bajki, bo ją trzy razy powtarzałam! Po trzecim razie dziecko usnęło. A dalszy ciąg był taki:
Kotek pomyślał sobie: jaka ładna kałuża! I jak fajnie będzie wejść tam jutro w kaloszach! Ale tymczasem zrobiło się ciemno, na niebie zaświecił księżyc i gwiazdy. Bardzo się Kotkowi - Psotkowi podobało wieczorne niebo. Z łebkiem zadartym w górę wrócił do domu, umył się, wytarł swym żółtym ręcznikiem i położył do łóżeczka obok Pieska-Bieska. Zasnął od razu i śniły mu się smoki

środa, 29 listopada 2006, if_if1

Polecane wpisy

  • Lęki, smutki i morze

    Masza co jakiś czas przypomina sobie, że świat jest groźny i boi się. Nocy, oderwania od bliskich, samotności, żywiołów, śmierci, wojny... widziała w telewizji,

  • Straszne macierzyństwo. O solidarności

    Ostatnio kilkakrotnie natknęłam się na temat matek, które nie kochają dzieci i żyją jak w więzieniu, w którym trzeba obsługiwać małego klawisza. Ja otrzymałam d

  • Poetka

    Masza ma poważny pyszczek i jak rzadko, słucha z uwagą. Czytamy z dziećmi o miłości szczęśliwej, o kocie w pustym mieszkaniu i o próbie, co dokonana być musi. I

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/11/29 13:50:36
Piekna ta edubajka.Moze trzeba bajki zapisywac i przekazywac innym dzieciom?
-
if_if1
2006/11/29 22:32:31
Mysle, ze jest to typowa spontaniczna bajka mamy dla jej dziecka, skladajaca sie z elementow bliskich dziecku i opierajaca na jego minionym dniu, w rytmie wyciszajacym; najciekawsza, gdy opowiadana.
Ale milo mi :-)
-
2006/12/01 18:55:26
Piękna bajeczka :)
-
2006/12/02 23:10:54
Dziekuje! Wiedzialam, ze warto bylo poprosic o napisanie :) Sprobuje poscic w obieg.