free counters
od 10 maja 2010


Blog > Komentarze do wpisu

BALET!!!

Z ubiegłego tygodnia: Masza odprowadziła Zosię na zajęcia baletowe w wtorek, a w czwartek już nosiła biały strój, i trzymała tiul à la tutu w dwóch palcach. Akcja zdobywania w jeden wieczór stroju i obuwia to małe arcydzieło logistyki. Czy moje dziecko nosi rozmiar-widmo?! Mogą być różne inne rozmiary, ale nie 104 i nie obuwie 25-26. Dopadłam wreszcie slicznego elfiego stroiku z tiulową spódniczką w srebrne gwiazdki i zwykłych, miękkich tenisóweczek. Różowych z błyszczącym motylkiem. Teraz mam czas na spokojne szukanie baletek, gdyż z powodu Bożego Ciała na następne zajęcia dziecko poczeka dwa tygodnie... obie nie możemy się doczekać.

Gdyż ach, jesteśmy zachwycone! Bardzo miła Pani, umie zdyscyplinować bez horrorowania. Masza zaczęła chodzić na zajęcia dla dzieci w przedziale 6 - 8 lat, gdyż grupa 3 -5 ćwiczy w zbyt wczesnych godzinach. Trafiła na same plusy; grupa jest bardziej zdyscyplinowana niż ta młodsza (jak słyszałam od Mam doświadczonych baletnic), w dodatku same miłe dziewczynki, nie traktują Maszy jak malucha, ale jak koleżankę. Na szczęście Masza jest otwarta, bystra i dobrze dogaduje się z dziećmi chyba w każdym wieku.

Mleczne szyby w drzwiach do sali ćwiczeń. Dzieci ćwiczą same. Nic nie widać, a ciekawość żre! Co jakiś czas do drzwi zbliżała się odważna mamusia, uchylała je subtelnie i przykładała do szparki zakochane oko. Pod jej okiem natychmiast pojawiało się jeszcze kilka w pionie. Oczy obserwowały odbite w wielkim lustrze zwiewne różowe wróżki i jednego białego elfika...

Ach!

wtorek, 20 maja 2008, if_if1

Polecane wpisy

  • Lekcje odrabiamy

    Uświadomiłam sobie, jaki to wielki błąd, że pomagając Maszy w lekcjach nie trzymam pod stołem kompa albo chociaż dyktafonu... potem wykuć na pamięć i stand-up j

  • Akademiczka

    Nareszcie lektura, pierwsza, przez którą zaczytana Masza wręcz spóźnia się na posiłki. Akademia Pana Kleksa! Moja krew :-)))

  • Szczery Samarytanin

    Alex zjadł część obiadu, a resztę rozrzucił wokół swego wysokiego krzesełka. I zwiesił głowę na blacie, zupełnie, jakby przemyślawszy sprawę poczuł głód i rozpa

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: gasia.maks, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/20 14:15:46
Ach, ach, ach.... jestem pod wrażeniem :))))
-
2008/05/20 14:37:39
ach! :)