O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


czwartek, 17 stycznia 2008

Ostatnio mała ma potrzebę bycia dzidzią. Mama, ty mnie ubierz, mama, ty mnie nakarm, tata, ty mi załóż buty. Czemu nie, głaszczemy naszą małą dzidzię i zakładamy, ubieramy, potrzeba mija po chwili, do mastępnego razu. Tym bardziej, że Masza zapiera się, że jest duża.

Grześ i Masza okupują łazienkę. Śmiechy, zmasowane ataki łaskotek, bańki mydlane, i w pewnej chwili:

Grześ: To co, myjesz się sama? Jesteś dziś dzielnym przedszkolakiem czy małą dzidzią?

Masza: Jestem małą dzidzią.

Grześ: Małe dzidzie nie mówią.

Masza: Ale ja jestem gadającą małą dzidzią.

If.

czwartek, 03 stycznia 2008
Po romantycznym-we-dwoje sylwestrze pojechaliśmy do Paci po dziecko (i na obiadek). Zwykle dzwonimy domofonem, chwilę trzeba przeczekać podnieconą kotłowaninę przy słuchawce w mieszkaniu dziadków i Masza pyta: kto tam?
Wtedy jesteśmy obowiązani odpowiedzieć: hipopotam!
Ale tego szczególnego dnia, zamiast spodziewanego "kto tam" z głośnika zabrzmiało:

"Szczęśliwego - Nowego - Roku - Dwa - Tysiące - Ósmego!!!!"

Życzymy wszystkim, by istotnie był to rok szczęśliwy!
If.