O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


sobota, 21 grudnia 2013

Alex pięknie leżakuje w przedszkolu, więc słabo zasypia wieczorem. Ataki energii, hałasowanie, pożądanie kanapki z dżemem o 22, wszystko to mnie przyprawia o rozpacz i ból głowy, tym bardziej, że sama jestem wtedy śpiąca.

Wczoraj sprawy ujął w ręce Grześ. Ujął; po paru minutach przyszedł i raportuje:

Grześ: No to Alex zasnął.

Ja (z niedowierzaniem i czcią): Jej... jak ty to zrobiłeś?

Grześ: Poczekałem do jedenastej.

If.