O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


wtorek, 31 maja 2011

Spieszy się do tego stopnia, że nie nadąża mówić w sposób wyszlifowany przez wieki. Energia ją roznosi. "Teraz" przesuwa się nieubłaganie, zostawiając za sobą pożółkłe łany "wcześniej", język skraca, co może. Nie zna uczuć letnich.

Wracamy ze szkoły. Masza co kilka chwil podfruwa sobie, gdyż mój szybki krok nie jest dość szybki dla prędkich duchem (pani psycholog, do której w sprawie tej prędkości się zwróciłam stwierdziła, że córeczka nie jest nadpobudliwa w sposób kliniczny, czyli nie ma ADHD. Dowodem bardzo dobre wyniki w nauce i umiejętność skupienia się na lekcjach, co ją jednak dużo kosztuje). Już widać sklep z lodami....

Masza (wbija we mnie błagalne spojrzenie) (obiega wokół wózek z całkowicie spokojnym Alexem) (bez tchu): Ma, pro!

Ja: Dobrze, dobrze. Ma kupi ci lo.

If.

środa, 11 maja 2011
Masza (do przyjaciółki, Zosi): Ja wiem, dlaczego Barbie i inne dziewczyny są takie chude. Tata mi powiedział. One kupują tyle ubrań, że nie mają na jedzenie.

If.