O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


sobota, 10 maja 2014

Dziś byliśmy rano z Alexem na pobraniu krwi, najpierw ja, potem on. Krótko płaknął przy przygotowaniach, ale potem już tylko z marsem na czole czekał, aż operacja skończy się i pojedziemy w nagrodę na śniadania do makdonalda. Skończyło się, pielęgniarka nakleiła plasterek, wręczyła naklejki dla dzielnego pacjenta, jakże zasłużone; wyszliśmy z gabinetu. 

Ja: Usiądźmy może, jeszcze 5 minut muszę ci przyciskać ten plasterek.

Alex: To tu usiądźmy. Usiądź koło mnie. Jesteś moją najukochańszą mamą. Mamo wiesz, kocham cię najbardziej na całym świecie i będę kochał przez nieskończoność godzin.

Wziął moją rękę w swoje dwie ciepłe łapki i ciekawe, czy zauważył, że mamie na chwilę puściły wszystkie wiązania między atomami.

If.

Uświadomiłam sobie, jaki to wielki błąd, że pomagając Maszy w lekcjach nie trzymam pod stołem kompa albo chociaż dyktafonu... potem wykuć na pamięć i stand-up jak złoto, gotowy.

Ja: Co to jest demokracja?

Masza: To zebranie, na którym każdy może powiedzieć, że no na przykład nie chce wojny albo że kto ma być przywódcą.

Ja: Jaką rolę pełniły Iliada i Odyseja?

Masza: Pełniły wielką rolę.

Ja: Kto to niewolnik?

Masza: To byli ludzie, którzy nie mieli własnej woli.

Jakie szczęście, że gdy porządnie dopytać okazuje się, że mała naprawdę ma w głowie to, co potrzeba. Tylko nie chce jej się kombinować definicji, tym bardziej wyuczyć się tej z podręcznika...

If.