O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


sobota, 26 czerwca 2010

Grześ (podczas wieczornego czytania, dziś "Najdziwniejsze zwierzęta" Radosława Ratajszczaka): Anakonda żyje ponad 40 lat!

Masza: A człowiek sto lat, prawda? Tato, a ty ile jeszcze będziesz żyć?

Grześ: Nie wiem, tego się nie wie.

Masza: No jak to, wystarczy policzyć. Sto  minus... ile ty masz lat?

If.

czwartek, 24 czerwca 2010

Zabawiany przez Babcię Wisię Alex zanadto przyzwyczaja się do dobrego i domaga noszenia na rękach, czego ja zapewnić nie mogę.

Babcia Wisia: Jak ciebie nie ma muszę go wciąż mieć na rękach. Wy go pewnie ciągle nosicie.

Ja: Skąd! Najwyżej w weekendy Grześ go dopieszcza.

Mój Brat: Co ty się mamo dziwisz, że dziecko. U mnie kota trzeba ciągle nosić, bo inaczej bastard miauczy i miauczy, nie da spokoju.

If.

niedziela, 20 czerwca 2010

Masza ze swoją ciocią Beatką (chrzestną mamą honoris causa) bawiła się na firmowym festynie z okazji Dnia Dziecka, zorganizowanym w jakimś niesamowitym terenie pełnym atrakcji. Zwierzątka, karuzele, teatrzyk, panie, po prostu wypas.

Masza (z zachwytem): ...i jeszcze zjeżdżałam z takiej dużej zjeżdżalni! Najpierw się bałam, ale potem zrobiłam się odważna i zjechałam. 

Ja: Jej!

Masza: A wiesz, co było najlepsze?

Ja: Powiedz.

Masza (zniża głos): Tylko ja, po prostu tylko ja jedna ze wszystkich dzieci mogłam wejść do derekcji.

If.