O autorze

 

 

free counters
od 10 maja 2010


niedziela, 03 lipca 2011
To bez sensu, w tyle jestem z blogowaniem... ani słowa nie napisałam, że Alex jest takim świetnym kompanem, wesołym, rozmownym, niesamowicie sprawnym i myślącym. Doskonale rozumieją się z kotem Cymeonem i nie raz widziałam, jak Alex składa na jego boku głowę, Cymcio zaczyna mruczeć i tak trwają czas jakiś we wzajemnym zrozumieniu. Ulubiona zabawa: spuszczanie samochodów po zjeżdżalni czy czymkolwiek dającym brum-brumom daleki zjazd. Jest tak fajny, że ja osobiście to się rozpływam.

Masza rozpoczęła wakacje jako zadowolona pierwszoklasistka (ale nie wzorowa. Jak rozumiem, zaszkodziła nam "bardzo dobra", nie "celująca", ocena z religii. I czemu w szkole jest religia?). Także zuch ze zdobytą, wcale niełatwo, sprawnością biwakową. Choć od przyjścia na świat brata nie chce się zgodzić na nocowanie nawet od dziadków ("jak to, ja przecież muszę być z wami") dała radę i przy mundurku przybyły dwie nowe naszywki. Jestem tak dumna, że się znów rozpływam.

Ale sama cokolwiek nie daję rady.

If.